Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapki. Pokaż wszystkie posty

26 sie 2012

Jedyny taki serwis czapkarski.

Zastanawia mnie jedno- jak to nazwać- czapkarstwo? Czapkownictwo? Niech będzie- czapkarz dla wytwórcy czapek. Gdybym tylko wiedziała, że kiedyś wpadnę na pomysł prowadzenia bloga, to może robiłabym zdjęcia z trochę większym pietyzmem. A że nie wiedziałam- ratuję się zdjęciami, które mam.

A do wszystkiego popchnęła mnie miłość do kotów, złoża polaru na strychu i perspektywa nudnego wieczoru... ;)

Zaczęło się niewinnie. Czapka nyan kota ojcem wszystkich czapek.
I tęczowy szalik, żeby była bardziej tru.

Czapka rekin, której długo nie chciałam zrobić, bo bałam się, że Jacek będzie ją nosił... i nosił ;d

Owieczka w komplecie z sukienką.
Iiiii... Plaga przebrana za Kermita. Trzeba mieć szerokie horyzonty, prawda? ;d



23 sie 2012

Szop z kompletem oczu.

W życiu każdego szyjącego przychodzi czas na pytania w stylu "O cholera! Czy 60 podzielone przez 4 to nie jest przypadkiem mniej niż 25?", albo "Ciekawe czemu lewy i prawy rękaw wyglądają tak samo?". Ale kiedy minie czas niewygodnych pytań, nadchodzi czas spełniania tego, co się obiecało. Jakoś tak mam, że czasami uznaję, że czyjeś życzenie należy spełnić, nawet kiedy jest wypowiedziane mimochodem. Jakiś miesiąc temu wpadło mi w ucho- uszyj mi szopa. No to uszyłam.






Mam nadzieję, ze przypomina szopa chociaż trochę i że trafi na jakieś ładne zdjęcie, boooo.. szop wędruje do Stargardu, do Moniki, która pstryka zdjęcia ja szalona. Tu możecie zobaczyć jak jej to wychodzi ;)  


Czas pracy- w sumie jeden dzień. Poszłam spać o 4 rano ;d A teraz znikam- znikam.